To była sesja z przygodami, zaczęło się od spalonego tostera i siwego dymu, który wypełnił całe wnętrze. O zapachu już nie wspominając. Zdjęcia zaplanowałyśmy na dwa dni, byłyśmy pewne, że mamy kompletny materiał. Redakcji jednak zabrakło fotografii na zewnątrz domu. Stwierdziłyśmy więc z Agnieszką Suchorą (właścicielką i projektantką domu, która zajęła się stylizacją wnętrza), że w takim razie zrobimy także drugie podejście do tematu łazienki.
W czasie gdy Agnieszka przygotowywała aranżację na zewnątrz ja zajęłam się łazienką. Po wyniesieniu zbędnych rzeczy doszłam do wniosku, że wiszące lustro jednak lepiej wymienić na okrągłe, zaprojektowane przez Agnieszkę. Szalony pomysł, ale spotkał się z akceptacją. Skończyłyśmy zdjęcia. Wróciłam do domu. Następnego dnia dzwoni Agnieszka mówiąc ‚Wiesz, przerobiłam łazienkę. Tak mi się spodobało, że lustro już zostaje. No i przemaluję też schody. Na biało’. Wtedy pomyślałam, że mam ogromne szczęście spotykać osoby, które remont i przeróbka przyprawia o drżenie nie ze strachu, ale z ekscytacji.
Wszystkie zdjęcia z sesji w domu Agnieszki można znaleźć tutaj










